niedziela, 10 marca 2013

Doceniamy rękodzieło.

Niedzielnie, leniwie i śnieżnie.. Czas na krótką refleksję:)

Jakiś czas temu, przy okazji, trafiłam na bardzo ciekawy artykuł, w którym autorka wyceniła wykonany ręcznie patchwork.  
Poczytajcie:) 
Jakoś mnie to nie obeszło, do chwili..
Ostatnio przekonałam się, że niestety prawdziwym jest stwierdzenie, że w Polsce rękodzieło jest niedocenione i sprzedawane prawie, że za bezcen. Co więcej, często taniej niż chińszczyznę na targu, przykre:(

Nie będę się tutaj wywodzić na temat tego, ile kosztuje godzina pracy, bo każdy wartość swojej pracy zna. Niebanalne i oryginalne rzeczy powstające w zaciszu domowym mają swoją duszę i urok, i - są niepowtarzalne i każdy, kto takie rzeczy robi, wie, ile są warte.

Z trudem czytałam stwierdzenia, że wiele rękodzielników nie dostaje nawet najniższej stawki godzinowej za swoją pracę. Czy istnieje zawód, w którym ludzie zarabiają 3/4 zł za godzinę? 

A poza tym, kto powiedział, że ręcznie wykonane przedmioty mają mniejszą wartość i rękodzielnik ma zarabiać najniższą krajową?

Postanowiłam przyłączyć się do akcji zorganizowanej przez Ninę
Doceńmy więc rękodzieło, drogie Koleżanki i Koledzy:)

Link

A tutaj kilka miejsc, w których można przeczytać o wycenie rękodzieła i ile faktycznie jest warta nasza praca:)
Aurinka
Mim
Katta
Yadis 

Polecam szczególnie:)

czwartek, 7 marca 2013

Czapeczki na wiosnę - ciąg dalszy;)

Ciężki miesiąc przed nami, zabiegany. Zaglądam do Was i staram się być na bieżąco ale nie zawsze zostaje czas na pozostawienie śladu. Przepraszam Was za to, postaram się nadrobić:)

Jakoś tak się złożyło, że powstało jeszcze kilka czapeczek na różne główki;)
Wczoraj było piękne słońce, wiosna w pełnej krasie, także na pewno się przydadzą. 

Pierwsza na specjalne zamówienie, znaleziona w sieci. No, jestem z niej zadowolona, bo udała się prawie taka sama:) link tu


Bercik fioletowy do pary:) 
Oglądając  w sieci berety sama doszłam jak się go robi, bo niestety odpowiedniego schematu nie znalazłam.


I na koniec coś czerwonego. Berecik znaleziony w sieci na blogu Ulkahej. Kolor jest taki, że trudno zrobić zdjęcie mnie, fotograficznemu laikowi;) Zapewniam, jest czerwony z beżowym kwiatkiem;)


Teraz rozkładam maszynę do szycia i zabieram się za szycie jaśków, uf..:)
Dziękuję wszystkim zaglądającym tu. Miłego dnia dla Was:)

piątek, 1 marca 2013

Czapeczki na wiosnę:)

Udało mi się uczynić dwie:) Obie właścicielki wyglądają pięknie, uroczo i wiosennie:)

Pierwsza różowa. Znaleziona w sieci na blogu Ulkahej. Dodałam to i owo i wyszła tako oto beretka;)


A oto mój pierwszy prawdziwy berecik dla małej dziewczynki. Udał się.A i sama kombinowałam jak go zrobić, tym bardziej jestem z siebie dumna. Wiosna może już przyjść!:D
Nie wiem tylko dlaczego jakieś niebieskie to zdjęcie wyszło i kolory troszeńkę się różnią, ale czapeczka wygląda prawie tak samo jak w rzeczywistości:)


Ciepłego popołudnia Wam życzę, dziękuję za wszystkie odwiedziny i komentarze, cieszę się, że nie jestem sama w tej cyberprzestrzeni;)

sobota, 23 lutego 2013

Rzutem na taśmę - czapka pilotka.

Oj rozpędziłam się szydełkowo:D
Wiosna idzie a ja tu z czapkami, ale lepiej późno niż wcale, nie? Hehehe..

Dzisiaj powstała pilotka, jestem z niej dumna, bo lubię takie czapki i w mrozy używam, a jakże:D
Dzisiaj w rozmiarze dla niemowlaka:)



Mała wygląda jak z bajki "W aeroplanie", uroczo:D 
Obiecuję, że następnym razem coś na nóżki, już się tworzy;)

Ciepłej soboty, lecę gotować rosół:)

piątek, 22 lutego 2013

Czapka szydełkowa - zając czy królik?;)

No, to powstała:D Musiałam uszy poprawić ale udało się! Jest największa z tych wszystkich, które zrobiłam ostatnio ale nie za duża na naszą Małą i jest szansa, że ta dotrwa do wiosny:D